Zatrzymałam się z Jessy w hotelu, w LA. Nie drogim, nie mogłyśmy
sobie pozwolić na luksusy w przeciwieństwie do ojca małej. Nigdy nie chciałam
rozstawać się z Justinem ale to był jego wybór. Potem wyjechał i już nie
wrócił. Nie zadzwonił. Nie napisał. Zapomniał. Chciałam powiedzieć mu o dziecku
ale zmienił numer telefonu. Zaprzyjaźniona Belieber podała mi adres hotelu
Justin’a. Bez zastanowienia tam pojechałam. Kilka godzin stałam przed hotelem
na nic. Bieber ani nikt z jego ekipy nie wyszedł. Jessy przemarzła musiałam
wracać.
-Hej! Zaczekaj-Usłyszałam znajomy męski głos. Powoli odwróciłam
głowę. Stał tam. Stał Justin. To było piękne zobaczyć Go po roku na żywo.
-Justin…- Podeszłam do Niego.
-Co tu robisz? To nie przypadek, prawda?
-Nie. Przyjechałam do Ciebie.-oznajmiłam mu.
-Widzę, że ułożyłaś sobie życie-Powiedział kierując oczy na Jessy.
-Możemy się umówić ?
-Pewnie. Kiedy chcesz ?
-Jutro w tej kawiarni
-Wątpię, żebyśmy mieli tam spokój
-Zapomniałam..To gdzie proponujesz?
-W moim pokoju. A ty gdzie się zatrzymałaś, daleko stąd?
-Tak… no… trochę daleko.-Spuściłam oczy.
-Podwiozę was
-Nie, nie…- Jak on się uprze nic Go nie przekona-No dobra-Uległam
Przez całą drogę milczałam. Było niezręcznie. Justin puścił w
radiu swoją piosenkę „Nothing Like Us”.
-Napisałem ją o Tobie…- Powiedział nerwowo stukając palcami o
kierownice.
Uśmiechnęłam się pod nosem. Jednak nie zapomniał.
-Nie sądziłam, że tak szybko Cię znajdę.
-A po co mnie szukałaś?
-Muszę Ci o czymś powiedzieć. Ale wszystko jutro.
Dojechaliśmy na miejsce. Justin wysiadł, żeby otworzyć mi drzwi.
Pocałowałam Go na pożegnanie w policzek, on zrobił to samo po czym pogłaskał
Jessy po głowie. Szybkim krokiem poszłam w stronę drzwi, a on odprowadził nas wzrokiem.
Meega ♥ Czekaam na nn :>
OdpowiedzUsuńświeeeeetnny .♥ czekam na NN . :**
OdpowiedzUsuńDopiero zaczynasz , a ja już go uwielbiam . Proszę , napisz jak najszybciej nowy rodział . Czekam z niecierpliwością na NN ! . Pozdrowienia dla autorki ; * .
OdpowiedzUsuńSuper, czekam na nowy :)
OdpowiedzUsuń